niedziela, 27 lipca 2008

Smak Orientu

Jestesmy glodni? Brakuje nam egzotycznych smakow? Jestesmy przypadkiem w NY? No to nic prostszego :D Wskakujemy do 'KO Japanese Restaurant' i na 1 ogien idzie apetizer:

Kalmary grillowane z sosem ostrym i lagodnym:
















Skoro juz po przystawkach to pora na zupinke :) House Soup:


Akurat na zdjeciu juz troche wyjedzona :D przepraszam :D

W miedzyczasie jakies piwo oczywiscie a zeby nie wybiegac za skale orientu no to japonskie piwo Sapporo Beer. O tym jak smakuje dyskutowac nie ma co. Jezeli nie mamy ochoty na japonskiego sikacza to mozemy smialo zaserwowac sobie Sake, no i to jest dobry wybor. Sake byc dobre, mniam :D




No i na koniec oczywiscie sushi:

Na dole California Roll z ogorkiem, kawiorem i wasabi (wasabi byc baaardzo dobre i ostre^^) a na gorze Vegetable Roll czyli warzywna uczta.











Oczywiscie obedzie sie bez pokazywania na zdjeciach jak ja to sobie radze z jedzeniem paleczkami :D Jeszcze by mnie jacys mistrzowie wsuwania palkami wysmiali i co by bylo :)

Buszujacy posrod drapaczy chmur ;D
















Port Authority Bus Terminal czyli dworzec na ktorym wysiadam jak jade do NY :)


















Nie ma to jak ladna reklamka rozklejona na pol bloku :D Co jak co ale na usmiech ten pan nie moze narzekac ;D


















Pozdro dla Kamila i uklon w strone BridgeBuildera w ktorego tak namietnie sie chlopaki z polibudy zacinali :D


















Idziemy sobie metrem a tutaj fragmenty Pisma Sw. porozkladane jeden za drugim przez jakies 15 m.


















Idziemy dalej, a tu murzyn w gustownym wdzianku, zdaje sie ze robil jakis uliczny show, ale po tym jak go zobaczylem to stwierdzilem ze to i tak za duzo jak dla mnie :]


















Widok na Central Park (to to duze zielone) z Top Of The Rock (Rockefeller Center).


















Michoo was here xD I to nie znaczy ze wygralem You Can Dance :D


















Jakies masztowce (jak widac za zalaczonym zdjeciu). Prawie jak Piraci z Karaibow :D


















Zaraz obok Fullton Market byla wystawa Bodies The Exhibition na ktorej bylem. Co na niej bylo...a owszem duzo sie dzialo, generalnie wystawa poswiecona ludzkiemu cialu. Co mozna bylo zobaczyc, zakonserwowanych ludzi skrzetnie obdartych ze skory z wyeksponowanymi sciegnami, miesniami, ludzi pokrojonych na slice'y, wszystkie organy ludzkie, noworodki w sloikach podczas 2,4,6,8 tygodniu ciazy, noworodki sjamskie zlaczone brzuszkami. Wypatroszyli i zakonserwowali kilkadziesiat ludzi i zrobili z tego wystawe, robilo wrazenie.
Zdjec oczywiscie nie mozna bylo robic ale na tej stronce mozecie zobaczyc pare przykladowych 'elementow' http://www.bodiestheexhibition.com/


Generalnie ciezko mi idzie z tymi update'ami :D ale jakos powoli do przodu. Juz z pol miesiaca mialem wam wyslac pocztowki ale jakos ich nie moge kupic :D No bo nie ma takich fajnych tutaj w Passaicu gdzie mieszkam, jak sie wygrzebie do NY to kupie i powysylam :)

Pozdrowienia z USA :)

środa, 2 lipca 2008

Rajd Metrem Nowojorskim part. 1

Na poczatku kupujemy bilecik. Single Ride kosztuje 2$ i po wejsciu do Subwaya mozemy na nim smigac do bolu, przesiadac sie milion razy, jezdzic w kolko az do momentu jak nie wyjdziemy calkowicie z podziemia :)









Potem rzut okiem na mapke jezeli chcemy dojechac w konkretne miejsce, jak nie to pomijamy ten element i wsiadamy w pierwsza tramwajke jaka nadjedzie :D
















Tym elementem wsiadamy i wysiadamy z subwaya :]
(akurat w moim modelu byly wszedzie reklamy piwa)

















Tu widok tramwajki na stacji naziemnej (a nie podziemnej jak to zwykle bywa w subwayu ;)












A tu tajemne znaki prowadzace do wyjscia z podziemia ;)












I tym oto sposobem dojechalismy do restauracji na kufelek zimnego chmielu. Zdrowko! :)













Ogolne wrazenia: metrem jezdzi sie w sumie wygodnie, tramwajki klimatyzowane w srodku, wszedzie sie mozna dostac, korzystanie z mapki i cale poruszanie sie jest nadzwyczaj proste, mozna za darmo wysluchac jakiegos fajnego koncertu (co rusz to jakis grajek z tradycyjnymi chinskimi instrumentami wycina melodie, albo ktos na gitarce itd.). Jeden minus to to ze jest stodunkowo duszno i goraca w podziemiu, ale to moze wszedzie tak :D (nie jestem znawca metrow?/meter?/metr?, ok...subwayow :)

Bonus:
Fotograf-amator :)

wtorek, 1 lipca 2008

Fotoblog z tournee po Ameryce :)

Morgan Freeman dostaje napiwek :D

(Przed Muzeum Figur Woskowych Madame Tussauds)















W NY przy Port Authority Bus Terminal :D
No i slawne zolte taxowki :)